15 kwietnia 2024

GłównaZdrowie i EdukacjaObniżony nastrój, kłopoty z pamięcią i koncentracją po COVID-19.
,

Obniżony nastrój, kłopoty z pamięcią i koncentracją po COVID-19.

Po przejściu COVID-19 wiele osób wcale nie czuje ulgi, że ma to już za sobą. Wprost przeciwnie: czują jeszcze większy lęk, mają obniżony nastrój i kłopoty ze snem, a u 30-40 proc. pojawiają się objawy depresyjne. Dużym problemem jest również zaburzenie działania funkcji poznawczych: trudności z koncentracją i pamięcią, niechęć do podejmowania aktywności umysłowej oraz szybkie męczenie się takim wysiłkiem.

Oczywiście dziś trudno powiedzieć, jak długo u ozdrowieńców będę się utrzymywały problemy ze zdrowiem psychicznym. Można jedynie odwoływać się do sytuacji analogicznych – i tu sięga się do badań przeprowadzonych po epidemii SARS w 2003 r. Około trzech lat po jej zakończeniu 20-30 proc. osób, które przeszły zakażenie, wciąż zmagało się z lękiem, depresją i PTSD, czyli zespołem stresu pourazowego. Dlatego nie warto czekać, aż „samo przejdzie” i prędzej czy później forma psychiczna wróci – trzeba sobie pomóc jak najszybciej, samemu albo z pomocą specjalisty.

Nasza reakcja fizjologiczna zależy w dużej mierze od naszych myśli, od tego, jak postrzegamy sytuację, a nasze myśli i wyobrażenia niekoniecznie odzwierciedlają fakty. 

Kiedy osoba bardzo wrażliwa i podatna na stres dowiaduje się, że zaraziła się koronawirusem, to nawet nie mając silnych objawów choroby, może uznać, że właśnie znalazła się w sytuacji poważnego zagrożenia życia. PTSD, z którym być może będzie musiała się zmierzyć, pewnie będzie jednak lżejsze niż to, które opisuje się w kontekście żołnierzy po przejściu traumy na froncie. Po zakończeniu choroby niektórzy wprawdzie odczuwają ulgę, że to, czego się bali, mają za sobą, ale wiele osób czuje większy lęk. Często trudno jest ocenić, czy utrzymujące się jeszcze długo objawy somatyczne, jak bóle głowy i mięśni, ucisk w klatce piersiowej, są konsekwencją bezpośrednio zakażenia koronawirusem, czy dolegliwością psychosomatyczną.

U osób po sześćdziesiątce, które już miały wcześniej jakieś zmiany w ośrodkowym układzie nerwowym albo genetycznie są obciążone większym ryzykiem choroby otępiennej i dodatkowo jeszcze z powodu COVID-19 były poddane tlenoterapii czy nawet leżały pod respiratorem, mogło dojść do trwałych, trudnych do odwrócenia zmian. Jednak u większości osób te dolegliwości są przejściowe. Warto sobie pomóc, podejmując różnorodną aktywność umysłową, np. czytając książki czy ucząc się nowych słówek albo – co jest jeszcze lepsze – nowego języka.

Jeśli jednak zauważamy, że praca intelektualna przychodzi nam z dużo większym trudem niż kiedyś, mamy spore problemy z pamięcią albo one bardzo nas dołują, idźmy do neuropsychologa, psychologa lub psychiatry. 

Oni będą mogli ocenić nasze funkcje poznawcze i ewentualnie zaproponować rehabilitację neurologiczną.

COVID-19: jak sobie pomóc w odzyskaniu zdrowia psychicznego

  1. Redukuj stres, medytując lub stosując proste techniki kontrolowania oddechu, np.: rób wdech, licząc do czterech, i wydech, licząc do ośmiu. Takie kilkuminutowe ćwiczenie pomaga obniżyć napięcie.
  2. Podtrzymuj kontakty z ludźmi, choćby przez internet czy telefon.
  3. Spisz to, co możesz kontrolować, i to, czego nie możesz. Świadomość, że na wiele rzeczy masz wpływ, zwiększa poczucie sprawstwa, zmniejszając niepokój. A uświadomienie sobie tego, na co nie masz wpływu, pomaga mniej o tym myśleć.
  4. Stopniowo zwiększaj aktywność fizyczną, która powoduje wydzielanie neuroprzekaźników sprzyjających poprawie nastroju. Zamiast ucinać sobie popołudniową drzemkę, mobilizuj się do działania. Wychodź codziennie na spacery – nawet niezbyt długie, ale regularne. Jeśli wcześniej uprawiałaś rekreacyjnie sport, stopniowo do niego wracaj.
  5. Nie zaniedbuj aktywności umysłowej – nie odsuwaj zbyt długo powrotu do pracy, czytaj książki, ucz się nowych słówek albo, co jeszcze lepsze, nowego języka. Taki wysiłek pomoże też się uporać z problemami z koncentracją i pamięcią po przejściu COVID-19.
  6. Zaopiekuj się jakimś zwierzakiem, zwłaszcza psem, z którym trzeba regularnie spacerować. Oczywiście decyzja o wzięciu zwierzaka musi być bardzo przemyślana, pamiętaj, że nie bierzesz go tylko na czas swojej rehabilitacji. Ale jeśli miałaś takie plany wcześniej, to będzie dobry moment.
  7. Jeśli sama nie radzisz sobie z lękiem, zgłoś się do specjalisty po poradę. Czasem wystarczy wizyta lub kilka wizyt u psychologa. Przy nasilonych objawach lękowych i depresyjnych warto udać się do psychiatry. Psycholog, neuropsycholog lub psychiatra pomogą też ocenić stan twoich funkcji poznawczych w przypadku np. sporych problemów z pamięcią i zaproponują rehabilitację neurologiczną.