Omikron jest bardzo zakaźny, ale można zmniejszyć ryzyko zachorowania całej rodziny.

Dla tych, którzy niepokoją się sytuacją pandemiczną, naukowcy mają dwie informacje. Dobrą i złą.

Odzwyczailiśmy się już od wiadomości na temat koronawirusa, ale obawiam się, że szybko będziemy musieli się znowu przyzwyczaić do śledzenia komunikatów o liczbie osób zakażonych.

Jesień zatem nie zapowiada się dobrze – zamknięci w pomieszczeniach znów zaczniemy się wzajemnie zakażać.

Dobra wiadomość jest taka, że według dużych badań przeprowadzonych w amerykańskich więzieniach osoby, które zakaziły się wariantem omikron, rzadziej przenoszą wirusa na innych. Ale tylko wtedy, gdy zostały zaszczepione lub przeszły wcześniej infekcję SARS-CoV-2. Zaś ci, którzy otrzymali szczepionkę i przechorowali COVID-19 są jeszcze mniej podatni na przenoszenie zarazka.

Dr Nathan Lo, badacz chorób zakaźnych z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco, wraz z kolegami przeanalizował dane dotyczące ponad 22 tys. potwierdzonych przypadków zakażenia SARS-CoV-2 w 35 więzieniach dla dorosłych w okresie 5 miesięcy, poczynając od końca 2021, kiedy pierwsza fala omikronu zaczęła przelewać się przez Stany Zjednoczone.

Atak zarazka rozpoczął się od podwariantu BA.1, ale pod koniec kwietnia wyprzedził go BA.2, i to on był najczęstszą przyczyną COVID-19 w USA. 

Wcześniejsze badania sugerowały, że osoby zaszczepione rzadziej rozprzestrzeniają wirusa, jeśli wcześniej zostali zakażeni wariantem delta, ale nowa praca jest jedną z pierwszych, w której podobne wnioski wyciągnięto dla wariantu omikron.

Uczeni odkryli, że u osób z COVID-19, które otrzymały co najmniej jedną dawkę szczepionki, ryzyko narażenia współwięźniów na zakażenie się od chorych spadało o 24 proc. w porównaniu z więźniami nieszczepionymi. Ci, którzy byli już wcześniej chorzy na COVID-19, mieli o 21 proc. mniejsze prawdopodobieństwo zakażenia innych w porównaniu z więźniami bez wcześniejszej infekcji.

Z kolei osoby zaszczepione i wcześniej zakażone miały aż o 41 proc. mniejsze prawdopodobieństwo przeniesienia wirusa w porównaniu z osobami nieszczepionymi bez wcześniejszej infekcji.

Każda dawka szczepionki na osobę zmniejszała ryzyko przeniesienia wirusa średnio o kolejne 12 proc. 

Badania dowodzą, że im większa ekspozycja ludzi na wirusa, czy to poprzez szczepionki, czy infekcje, tym wyższy poziom naszej odporności. Jeśli udałoby się utrzymać poziom szczepień przypominających, można by realnie zmniejszyć stopień zakażenia innych od osób chorych.

Nie bez znaczenia było jednak to, jak dawno ludzie zostali zaszczepieni. Na każde pięć tygodni, które minęły od ostatniej dawki szczepionki, ryzyko przeniesienia infekcji na tzw. bliski kontakt wzrastało o 6 proc. I tu jest ta wiadomość zła – z czasem ewidentnie maleje wpływ szczepionek na zmniejszenie zakaźności.

Niestety, chociaż okazało się, że szczepienia i wcześniejsze infekcje pomagają zmniejszyć zakaźność omikronu, to nie wystarczyło to, aby powstrzymać liczbę nowych infekcji wśród więźniów. Cztery na pięć osób, które przeniosły wirusa na inne osoby, były zaszczepione lub wcześniej zakażone

https://wyborcza.pl/TylkoZdrowie/7,137474,28871183,omikron-jest-bardzo-zakazny-ale-mozna-zmniejszyc-ryzyko-zachorowania.html